– Skoro nie chcesz, żebym słuchała, jak rozmawiasz przez

- Ale jesteś zadowolona?

usłyszeć, co ma mu do powiedzenia.
natychmiast jej syn.
bawiłam. Robiłam baloniki z jednorazowych rękawiczek,
- Zamierzałem przyjść wcześniej. Jestem pani winien
wątpliwościach co do Astina Hovartha.
Zrobiło się jej ciepło na sercu. Cieszyła się, że
Victoria pociągnęła nosem.
Sidney, odstawiając kieliszek na stół.
Oparła głowę o jego pierś i objęła go ramionami.
Z trzaskiem zamknęła książkę.
Uśmiechnął się. Naprawdę, ten jego
Paolo podszedł do okna i wspiął się na palce, by lepiej
do wody.
- Księżna powiedziała, że pani będzie jego mamą

– Czyżby?

Dobrze chociaż, że na początek ma nazwisko, jakiś trop, nieważne, że bardzo nikły. Przez
jego włosach, rozkosz mieszała się z bólem. Boże, jak bardzo jej pragnął. Ona także drżała,
nie miał pojęcia. Montoya wspomniał nazwisko – Phyllis Terrapin, – Jak bardzo wierzyła w
Pokręcił głową. Zagryzł dolną wargę.
– Bydlę – syknęła i zamachnęła się znowu. I jeszcze raz.
białego lexusa.
Więc się przeniósł.
zaciemnione szyby, ale dostrzegła kierowcę.
kłykcie pobielały pod wpływem przeszywającego bólu.
– Więc dlaczego dzwonisz? Chyba nie po to, żeby mi życzyć przyjemnego pobytu.
kazała czytać z kartki, improwizując tylko wtedy, jeśli zajdzie taka konieczność.
stronę zaułka, ale zobaczył jedynie białego kota znikającego za ogrodzeniem i przepełnione
Zamrugał powiekami, poczuł ogarniające go niedowierzanie. Nie. To niemożliwe.
207

©2019 www.monachum.ten-zmieniac.ostroleka.pl - Split Template by One Page Love